Sierpień ’13 – wartość rachunku IKE

Sierpień ’13 – wartość rachunku IKE

Wpłaty własne: 6615,00

Wartość rachunku: 6093,21

Zysk/strata: -7,89%

Zmiana od poprzedniego miesiąca: -0,43%

Ten miesiąc dobił mnie kolejną kiepską informacją o upadłości spółki MEW S.A. Prawdę mówiąc myślałem, że poradzi ona sobie o wiele lepiej… Jak widać odnawialne źródła energii to nie taka prosta sprawa – szczególnie w Polsce…

Tym samym początek mojego zafascynowania obligacjami korporacyjnymi przyniósł efekty przerażające:  wszyscy eminenci zakupionych przeze mnie obligacji ogłosili upadłość. Niestety, wysokie procenty jakie obiecywały spółki, wiązały się z ryzykiem, które całkowicie pominąłem…

Z jednej strony lepiej, że taka sytuacja przytrafiła się na samym początku, bo teraz dostałem kopa w dupę i drugi raz takiego błędu nie popełnie; z drugiej szkoda zainwestowanych pieniędzy bo niewiadomo czy jeszcze kiedykolwiek je zobaczę (chyba tylko Timberone miało zabezpieczone obligacje)

Swoją drogą to trzeba mieć szczęście żeby ustrzelić 3/3 bankrutów…

W zeszłym miesiącu kupiłem 23 akcje NOVITY, dywidendowej bardzo dobrze wyglądającej spółki. Pierwsza część dywidendy już trafiła na konto w BOŚiu.

Co do akcji AGROLIGI to nie ustawiłem take profita i tym sposobem wymknęła się okazja sprzedania jej za 136 zł sztuka…

Kolejna wpłatę przeznaczę najprawdopodobniej na zakup kolejnej spółki dywidendowej. Moja pierwotna strategia inwestowania większości środków w obligacje korporacyjne musiała ulec zmianie. Teraz za większość środków będę kupował akcje dywidendowe (lub akcje w trendach wzrostowych). W okresie ośmiu lat powinno to przynieść jako takie zyski.

Na koniec cytat:

„Człowiek genialny nie popełnia żadnych omyłek. Jego błędy są dobrowolne i stają się wrotami odkryć.”  – James Joyce

Reklamy

6 uwag do wpisu “Sierpień ’13 – wartość rachunku IKE

  1. Wpadki zdarzają się każdemu! Podzielę się pewną myślą inwestora – amatora. Spółki w które inwestuje, pod dywidendę to KGHM, PZU, Tauron i PKO BP. Pomijam ich wahania na giełdzie i zyski/straty z nich. Do tego mam trochę obligacji komunalnych Warszawy. W zeszłym roku ta inwestycja przyniosła mi (tylko dywidendy i odsetki) 8% zysku netto, już po odliczeniu podatku. Moim zdaniem to całkiem nieźle. Będę w najbliższym czasie kontynuował tą politykę bez względu na kursy spółek… łudzę się bowiem, że moje inwestowanie jest długoterminowe 😉 Co myślisz o takiej konstrukcji portfela?
    Dodam, że wcześniejsze zabawy na giełdzie to były straty mniejsze lub większe – zabawa w Petrolinvest, etc.

    • Fundamentem portfela inwestora dywidendowego powinno być ‚parę’ mocnych solidnych, spółek. Te w które Ty inwestujesz, moim zdaniem świetnie się do tego nadają. Również mam zamiar zakupić trochę akcji wyżej wymienionych jednak dopiero w następnym roku. Na razie szukam spółek dywidendowych dobrze wyglądających ‚maluchów’ (przykładem może być zakupiona przeze mnie Novita). W długim terminie taka strategia powinna przynosić zyski. Oczywiście trzeba mieć na oku wszystkie swoje spółki.
      Gratulacje z 8% zysku! Jak widać obligacje komunalne też mogą przynieść spory zysk. Myślałem, że miasta oferują bardzo niskie oprocentowania za swoje obligacje… Możliwe, że kiedyś znów zakupię coś na Catalyst, jednak bedzie to już bardziej przemyślane, a nie kupno w ciemno, najwyżej oprocentowanych obligacji bez żadnego bliższego zapoznania się z eminentem…
      Strata jest wpisana w tą ‚grę’, jednak uważam, że wszelkie błędy które popełniamy, sprawiają że w przyszłości ryzyko ich ponownego popełnienia znacząco maleje. Szczególnie gdy te błędy są rażąco głupie 🙂

  2. niezly niefart.. mialem troche ROD0813.. Timbera i MSA wolałem nie brać nawet na chwilę.. Na śmieciówki trzeba uważać, zawsze możesz sobie zadać pytanie czy chcę ryzykować 1000zł nominału żeby zarobić 100-140zł w kuponie? Branie śmieciówek po 50-60% nominału to już trochę inna sprawa, wtedy spekulujemy podobnie jak na akcjach. Swego czasu mialem na portfelu sporo junków, i chyba tylko dzięki szczęściu powychodziłem z nich z profitem lub niekiedy z lekką stratą. Ale szczęście się zawsze kiedyś kończy, trzeba być czujnym.

    Powodzenia w dalszych inwestycjach.

    • Racja – słowo ‚obligacja’ nie jest juz synonimem pewnej inwestycji. Im więcej ich na rynku tym bardziej trzeba być czujnym i mieć większą wiedzę.

      Dzięki i również życzę owocnych zysków.

    • No niestety, byłem optymistą i myślałem że ustawa o OZE wprowadzona zostanie bardzo szybko i firma sobie bardzo dobrze poradzi… Jak widać nasze Ministerstwo Gospodarki się nie śpieszy (17 września maja podać jakieś szczegóły na temat projektów ustawy…)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s